Kilka lat temu pracowałem w firmie Geofizyka Toruń. Mój pierwszy zagraniczny kontrakt? Kolumbia. Kraj kawy, intensywnych smaków, zapachów i codziennych rytuałów, które zostają w głowie na długo.
Wtedy nie przypuszczałem, że kilka lat później wrócę do tej historii z zupełnie innej strony. Nie jako pracownik. Nie jako wykonawca. Ale jako właściciel marki kawowej.
1. 60-lecie firmy i pytanie: „co zamiast kolejnego gadżetu?”
Geofizyka Toruń szykuje się do jubileuszu 60-lecia. I jak to zwykle bywa – pojawiło się pytanie o gadżet firmowy, który będzie następnie wręczany partnerom firmy. I tu pojawiło się pytanie - co to mogłoby być? Notes? Długopis? Powerbank?
Wszystko poprawne, znane, standardowe, powszechne i dość oklepane. I właśnie wtedy pojawił się pomysł: a co, jeśli zamiast klasycznego gadżetu firmowego, dać ludziom doświadczenie i to w wersji premium?
2. Kawa dla firm jako gadżet firmowy – ale inny niż wszystkie
Tak powstała dedykowana kawa z Kolumbii, z etykietą przygotowaną specjalnie na 60-lecie firmy. Nie była to „kawa do biura”. Była to kawa dla firmy, która:
- ma swoje pochodzenie,
- opowiada historię, zwłaszcza historię międzynarodowych sukcesów,
- jest zaproszeniem do chwili zatrzymania.
Każda paczka jest symbolem:
- drogi,
- doświadczenia,
- wspólnej historii ludzi i miejsca.
3. Dlaczego kawa dla firm działa lepiej niż klasyczny gadżet firmowy?
Bo kawa nie jest przedmiotem. Jest rytuałem. Dobrze zaprojektowana kawa jako gadżet firmowy:
- nie trafia do szuflady,
- nie ląduje na dnie torby konferencyjnej,
- nie znika po tygodniu.
Jest pita, komentowana i wspominana. I – co najważniejsze – uruchamia emocje, a nie tylko funkcję. Aromat jej ziarna potrafi przekazać obdarowanej osobie więcej, niż klasyczny branding stosowany na gadżetach firmowych.
4. Dedykowana etykieta to nie branding. To domknięcie historii
W tym projekcie etykieta nie była reklamą. Była domknięciem opowieści.
- Kolumbia – miejsce mojego pierwszego kontraktu, a zarazem pierwszy, historyczny kontrakt firmy na rynku Ameryki Południowej,
- Geofizyka – firma, z którą byłem związany zawodowo,
- Tengo Cafe – marka, która powstała z pasji do kawy i wolności, a iskra do jej stworzenia narodziła się właśnie te kilka lat temu w Kolumbii.
Te trzy elementy spotkały się w jednym produkcie, miejscu i czasie.
5. Kawa dla firm jako gadżet firmowy premium
Coraz więcej firm szuka dziś alternatywy dla masowych gadżetów.
Kawa dla firm:
- sprawdza się jako prezent jubileuszowy,
- działa przy domykaniu projektów,
- pasuje do onboardingu nowych pracowników,
- buduje relacje z klientami i partnerami.
Szczególnie wtedy, gdy jest:
- jakościowa (speciality),
- przemyślana,
- dopasowana do kontekstu.
To właśnie wtedy staje się gadżetem firmowym premium – bez udawania luksusu.
6. Dlaczego o tym piszę?
Bo w Tengo Cafe wierzymy, że kawa dla firm nie musi być marketingowym dodatkiem, a gadżet firmowy może mieć sens i emocje. Dobre projekty zaczynają się od prostego pytania: czy to coś znaczy?
Ten projekt pokazał jedno bardzo wyraźnie: ludzie nie potrzebują więcej rzeczy. Potrzebują lepszych doświadczeń i związanych z nimi emocji. Kawa to rzecz, którą zna praktycznie każdy. Kawa ziarnista speciality, marki premium - zapewne w mniejszym stopniu, tym bardziej zatem, tego typu aromatyczny gadżet może zaskakiwać.
7. Czy kawa dla firm to dobry gadżet firmowy?
Zdecydowanie tak, jednak pod pewnym warunkiem. Jeśli nie traktujesz jej jako kolejnego nośnika logo swojej marki, stawiasz na jakość, a nie ilość, a także chcesz aby prezent firmowy był dobrym pretekstem do rozmowy. Jeżeli tak jest - kolejny raz - tak!
Kawa dla firm z dedykowaną etykietą to gadżet, który:
- nie potrzebuje instrukcji,
- pasuje do każdej branży,
- zostaje z ludźmi na dłużej niż sam moment wręczenia.
Ponadto - jest to na ten moment propozycja szerzej nie spotykana, przeznaczona dla prawdziwych marketingowych koneserów, którzy chcą wyróżniać się jakością pod każdym względem. I właśnie dlatego coraz więcej firm zamiast pytać "jaki gadżet", zaczyna pytać "jakie doświadczenie chcemy zostawić?".